Dla dobra planety i zdrowej pupy dziecka

Pieluszki wielorazowe to niesamowita sprawa. Nie dość, że są less waste to jeszcze dają rodzicom możliwość pieluchowania swoich pociech bez plastiku i bez sztucznych substancji.

Jestem tu po to, aby pomóc Ci wdrożyć się w temat pieluszek wielorazowych. Sama pamiętam, jak ciężko było na początku zorientować się w nazewnictwie systemów. Im dłużej o tym czytałam tym więcej pytań i wątpliwości pojawiało się w mojej głowie.

Moim marzeniem jest, żeby pieluszki wielorazowe były znane, powszechne i dostępne. Chcę pomagać rodzicom pieluchować dzieci w sposób nieszkodliwy dla ich delikatnej skóry i dla naszej planety. Niech małe pupki będą zdrowe, a planeta zielona!

Dziękuję, że tu jesteś!
Karolina z Wielożyczalni

Wypożyczamy pieluchy

  • zestawy testowe w rozmiarze dopasowanym do Twojego dziecka
  • zestawy unikatowe stworzone z myślą o rodzicach, którzy wielopieluchują, ale szukają swojej pieluchy idealnej
  • zestaw długoterminowy dla noworodka
  • zestaw długoterminowy dla wcześniaków (bezpłatnie w ramach akcji WieloWcześniak)

Prowadzę warsztaty i konsultacje

Możesz umówić się ze mną na warsztaty lub indywidualne spotkanie, w czasie których dowiesz się między innymi:

  • dlaczego warto być wielo
  • ile mogą kosztować pieluszki i gdzie je zdobyć
  • jakie systemy wielopieluchowania oferuje polski rynek
  • jak dbać o pieluszki wielorazowe (pranie, pielęgnacja, przechowywanie)

Spotkania odbywają się również online.

Zuzia, położna i mama Jagody

„Jako położna nie mogłam wybrać inaczej – od początku postawiłam na pieluchy wielorazowe. Przekonały mnie do tego przede wszystkim względy zdrowotne. Ta przygoda wciągnęła mnie do tego stopnia, że w tej chwili nie wyobrażam sobie używać pieluch jednorazowych.”

Zuzię można obserwować na Instagramie.

Miro, tata Cyrylka

„Wielopieluchowanie ma w sobie coś pięknego, nie tylko ze względu na estetykę samych wzorów wielopieluch i otulaczy, która jest rozczulająca. Przede wszystkim dodaje czynności przewijania dziecka, tak przecież prozaicznej, dodatkowego wymiaru troskliwości, zaradności oraz zaangażowania rodziców, którzy postanawiają nie iść po najlżejszej lini oporu. Wielorazowa pieluszka przestaje być obojętnym, anonimowym przedmiotem przeznaczonym do jak najszybszej utylizacji czy po prostu kolejną przykrą koniecznością. Z otulaczami możemy się „zaprzyjaźnić”, polubić je, a dla mnie stały się pełnoprawnym, barwnym elementem stroju naszego synka.”

Marta, mama dwójki szkrabów

„U mnie zaczęło się od jednorazówek u pierwszego dziecka, a skończyło na prowadzeniu własnego sklepu z wielorazowymi pieluszkami. Przy synu poznałam wielo, gdy szukałam trenerek – nie chciałam rezygnować zupełnie z pieluszek na pupie, ale denerwowało mnie wyrzucanie suchych po nocy. Pierwszym powodem, dla którego jestem wielo była więc ekonomia i ekologia, a teraz przede wszystkim jest to ZDROWA skóra mojego dziecka.”

Marta prowadzi sklep z pieluszkami wielorazowymi – wieluszki.pl.

Natalia, mama Jeremiasza

„Lubię wielo, bo to łatwy sposób na zminimalizowanie ilości śmieci. Podoba mi się też różnorodność i możliwość dopasowania pieluszek do naszych potrzeb, chociaż przyznaję, że  tak duży wybór może być wadą. Mimo że używanie wielorazówek może kojarzyć się z większą ilością pracy to ja osobiście wolę prać niż wynosić śmieci, więc mi to wręcz ułatwia funkcjonowanie w kontekście obowiązków domowych.”

Karolina, nauczycielka i wielomama

„Naszą przygodę z pieluszkami wielorazowymi zaczęliśmy późno bo dopiero jak synek miał 9 miesięcy, ale była to miłość od pierwszego założenia! Powodem zmiany stylu pieluchowania była kondycja skóry mojego urwiska, który ma AZS. Problemy skórne na pupie nie były nam niestety obce. Wielo okazało się być idealnym rozwiązaniem tego problemu oraz moja nową obsesją. Z wełna się pokochaliśmy do tego stopnia, że zaczęłam sama szyć i powiększać nasz stosik. Wielo to duża zmiana, ale zmiana na lepsze i wiele zmienia dla świata.”

Uszytki Karoliny możecie zobaczyć tutaj.

Asia, mama piątki wspaniałych

„Pieluszki wielorazowe to przede wszystkim zdrowa skóra na pupie dziecka. Jako mama czwórki dzieci miałam niestety okazję przekonać się o złym wpływie składu pieluch jednorazowych na dziecko. Dopiero po całkowitej rezygnacji z jednorazówek udało nam się pożegnać wszelkie problemy z gronkowcem oraz z przeróżnymi odparzeniami. Przy czwartym maluchu od początku byliśmy na wielo i myślę, że dzięki temu żadne problemy nas nie dopadły. Przebieramy we wzorach i kolorach, którym trudno się oprzeć. Stosik pieluszek doczekał się też kolejnej wielopupki.”