Rodzice mają różne podejścia. Niektórzy, kiedy usłyszą, że zestaw noworodkowych pieluch może posłużyć tylko 2 dwa miesiące odkładają wielopieluchowanie na później. Inni chcą zacząć już w szpitalu, byle tylko nie zakładać dziecku na pupę plastiku. Które podejście jest najlepsze? 

 

 

 

 

 

 Wszystko zależy od Ciebie 

 

 

 

 

Nie jestem zwolenniczką narzucania czegokolwiek. Jeśli czujesz, że „wielo” od samego początku to dla Ciebie za dużo – odpuść sobie. Wrócisz do tematu we właściwym sobie czasie.

Wiem, że rodzicielstwo może przytłaczać już na samym etapie przygotowań. Czytasz o tym, co „trzeba” kupić do wyprawki, JAKI materac, JAKA wanienka, JAKA chusta i już masz mętlik w głowie, a przecież to dopiero początek… Pamiętam, też tam byłam.

 W tym wpisie chciałabym Ci jednak przedstawić różne spojrzenia na temat początków przygody z wielopielo. Mam nadzieję, że pomogą Ci one podjąć właściwą dla Twojej rodziny decyzję 🙂

 

 

 

 

I tak wszystko będzie nowe i nieznane

 Bardzo często słyszę, że boicie się „dokładać sobie” temat wielopieluchowania na samym początku rodzicielskiej drogi. To zrozumiałe: wszystko jest nowe i nieznane. Nie wiecie czego się spodziewać, szczególnie jeśli to Wasze pierwsze dziecko. Boicie się, że nie podołacie.

 

 

 

Z drugiej jednak strony… wszystko jest nowe. I tak nic nie wiecie i jesteście zupełnie „zieloni” w rodzicielstwie. Czy nie łatwiej wobec tego nauczyć się od razu „wielo”?

 

 

 

Ja osobiście obrałam takie właśnie podejście. Stwierdziłam, że i tak nic nie wiem, więc równie dobrze mogę nauczyć się pieluchować od razu wielorazówkami. Nie wymagałam od siebie nie wiadomo czego. Miałam awaryjnie paczkę jednorazówek, ale ostatecznie nigdy jej nie użyłam.

 

 

 

W naszym domu pielucha wielorazowa to po prostu „normalna pielucha”. Tak było od początku i w niczym nam to nie przeszkadzało. Bardzo często spotykam się z tym, że nowi rodzice przy drobnych niepowodzeniach frustrują się i wyrzucają sobie, że niepotrzebnie utrudnili sobie życie wielorazówkami. Mam dla Was newsa 🙂 Wszyscy rodzice tak się czują, nieważne jaki sposób pieluchowania sobie wybiorą. Po prostu wszystko wymaga wprawy.

 

 

 

I tutaj ciekawostka. Raz na warsztatach pojawiła się u mnie przyszła mama. Ciąża była już na końcówce. Mama była bardzo zdeterminowana na wielo, ale chciała zacząć później, żeby sobie „nie dokładać”. Na warsztatach jednak jakimś cudem udało mi się ją przekonać, żeby kupiła chociaż trochę pieluch i sobie powoli w domu próbowała.

 

 

 

Dwa dni później napisała mi, że po warsztatach dopadły ją pierwsze skurcze i licząc odstępy kupowali jeszcze z mężem wielopieluszki. Paczki przyszły, jak była w szpitalu. Bardzo mi potem dziękowała, że ją zachęciłam do wcześniejszej próby 🙂

 

 

 

 Szkoda mi kasy na pieluszki NB 

 

 

Ten argument pojawia się bardzo często. Na ile starczają pieluszki noworodkowe? Czasem na miesiąc, a czasem na pół roku. Jeśli urodzi się duży bobas, to może zdarzyć się tak, że niektórych pieluszek w ogóle nie założycie, a z innych wyrośnie w kilka tygodni. 

 

To zrozumiałe, że w tej sytuacji nie każdy chce lub może sobie pozwolić na kupno całej wyprawki na tak krótki okres. Wielu rodziców czeka, aż dziecko będzie mogło już nosić pieluszki MOS (mini one size), żeby zacząć swoją przygodę z wielopieluchowaniem.

 

Jest jeszcze inne rozwiązanie. Możecie wypożyczyć zestaw długoterminowy 🙂 Tak, wiele wypożyczalni ma w swojej ofercie takie cudo. My też! Nasz zestaw „Wszystko, czego dziś chcę” jest bardzo rozbudowany. Pozwala na pieluchowanie przez co najmniej jeden dzień bez użycia tetry. Tak na w razie czego, jakbyście nie zdążyli złożyć 🙂

Zestaw wypożyczacie na miesiąc, a potem przedłużacie, jeśli zachodzi taka potrzeba. Koszt jest dużo niższy niż kupno własnej wyprawki. Odchodzi Wam również problem odsprzedaży pieluszek.

 Nie wiem co mam kupić, więc odkładam temat na później 

 

Oj tak, znam doskonale to uczucie przytłoczenia informacjami o wielo. Im więcej czytasz, tym mniej wiesz. Producentów jest mnóstwo, na grupach każda mama radzi co innego. Odkładasz więc temat na później. Potem pojawiają się inne tematy: a to dziecko jest chore, a to są wakacje, a to jakiś wyjazd czy inny przyjazd teściowej. 

Czy wiesz, że nie musisz podchodzić do tematu na własną rękę? Jest kilka opcji, z których możesz skorzystać i pozwolić komuś innemu wprowadzić Cię w kolorowy świat wielopielo 🙂

  1. Skorzystaj z pomocy wypożyczalni lub doradcy pieluchowania wielorazowego.
  2. Znajdź innych wielorodziców w swojej okolicy i umów się na kawę i macanie pieluszek 🙂
  3. Poszukaj warsztatów na żywo lub online.
  4. Skorzystaj z naszej gotowej listy zakupowej.

I pamiętaj – najtrudniej jest zacząć 🙂